25 stycznia 2026 roku w Instytucie Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich w Ludźmierzu, w siedzibie Związku Podhalan, odbyło się wyjątkowe wydarzenie – jasełka, które na długo pozostaną w pamięci wszystkich obecnych. Ten wieczór był nie tylko artystycznym świętem, ale przede wszystkim głębokim przeżyciem duchowym, pełnym wzruszeń, refleksji i radości. A dało się ją odczuć już na samym wstępie, bowiem wchodzących gości góralską nutą witała dziecięco – młodzieżowa muzyka pana Włodka Majerskiego.
Uroczystość rozpoczęła się oficjalnym otwarciem przez prezes Związku Podhalan w Ludźmierzu, panią Barbarę Kwak, która wprowadziła zgromadzonych w nastrój przedstawienia, podkreślając znaczenie tradycji, wspólnoty oraz wartości przekazywanych kolejnym pokoleniom. Następnie gości serdecznie powitała pani Agata Pawlikowska, dyrektor szkoły w Krauszowie, wyrażając dumę z młodych wykonawców oraz wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do powstania spektaklu.
Centralnym punktem wydarzenia było przedstawienie pt. „Dar drogi”, przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej im. św. Stanisława Kostki w Krauszowie. Już od pierwszych scen stało się jasne, że nie są to zwykłe szkolne jasełka, lecz dojrzała, przemyślana opowieść, niosąca uniwersalne przesłanie o dobru, wierze, przemianie serca i sile bezinteresownej pomocy.
Młodzi aktorzy zachwycili publiczność naturalnością, zaangażowaniem i sceniczną dojrzałością. Każda rola, od Maryi i Józefa, przez pełnych humoru, a jednocześnie symbolicznych zbójców, aż po postacie ludzi spotykanych w drodze była odegrana z ogromnym wyczuciem i sercem. Dzieci nie „odgrywały” ról… one nimi były, co sprawiało, że widzowie bez trudu wchodzili w świat przedstawionej historii.
Na szczególne uznanie zasługuje warstwa muzyczna. Chór brzmiał czysto, wzruszająco i niezwykle dojrzale, a śpiew góralski w scenie betlejemskiej nadał całości lokalnego kolorytu i autentyczności, przypominając, że Boże Narodzenie, choć zakorzenione w historii, wciąż żyje w naszej kulturze.
Przedstawienie w mistrzowski sposób łączyło humor z głębokim przesłaniem. Sceny z rozbójnikami wywoływały szczery śmiech, by chwilę później skłonić do refleksji nad ludzkimi wyborami i możliwością przemiany. Motyw darów chleba, wody, szat i płaszczy stał się czytelną metaforą tego, że prawdziwa wartość nie tkwi w przedmiotach, lecz w intencji serca. To, co skradzione, przynosiło cierpienie, a to, co ofiarowane z miłością, stawało się źródłem życia, uzdrowienia i nadziei.
Nie sposób nie wspomnieć o ogromnym wkładzie nauczycieli: pani Renaty Lipkowskiej, pani Celiny Błaszczyk oraz pani Weroniki Murzydło, które z wielką cierpliwością, pasją i wyczuciem poprowadziły uczniów przez proces twórczy. Ważną rolę odegrał również pan Andrzej Marek, dzięki któremu oprawa dźwiękowa pozwoliła w pełni wybrzmieć zarówno dialogom, jak i śpiewom.
Finałowa scena w betlejemskiej szopce była prawdziwym zwieńczeniem spektaklu pełnym światła, pokoju i wzruszenia. Gdy na scenie spotkali się wszyscy bohaterowie drogi, a narrator przypomniał, że dobro często rodzi się w ciszy i prostych gestach, na widowni dało się odczuć autentyczne poruszenie.
Te jasełka były dowodem na to, że młodzi ludzie potrafią przekazywać wartości w sposób mądry, piękny i poruszający. „Dar drogi” stał się darem dla wszystkich obecnych, przypomnieniem, że nawet najmniejszy akt dobroci ma moc rozświetlania świata.
A po przedstawieniu wszyscy zgromadzeni zostali zaproszeni przez księdza proboszcza, Macieja Ścibora na opłatek parafialny, by trwając w bożonarodzeniowej atmosferze spędzić czas z ludźmi, z którymi tworzymy parafialną wspólnotę i ucieszyć się nawzajem swoją obecnością.
Autor tekstu: Weronika Murzydło


























